Mój pierwszy raz

Opublikowany przez: Jan Zawada

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

March 8, 2016

Mój pierwszy raz

Standardowo sezon karpiowy zaczynamy, kiedy woda osiągnie magiczne 6 - 8 st. Co bardziej niecierpliwi zaczynają nawet wcześnie i to niejednokrotnie z szansami na udany połów. Żerowanie karpi w zimnych porach roku ogranicza się do niezbędnego minimum, dlatego tak ważne, by niewielka ilość zanęty, która zawsze zwiększa szanse na złowienie karpia, była skupiona w miejscu położenia przynęty. To taka żelazna reguła, którą większość z nas stosuje nie tylko zimą.

Można to zrobić na kilka sposobów. Najbardziej precyzyjnie uczynimy to wywożąc taki zestaw pontonem, modelem czy jakimkolwiek innym pływadłem. W łowiskach gdzie użycie takiego sprzętu jest niedozwolone lub nie dysponujemy żadnym środkiem pływającym, będziemy musieli poradzić sobie zarzucając taki kompletny zestaw z przynętą i zanętą bezpośrednio z brzegu. By tego dokonać musimy dysponować odpowiednio mocnym wędziskiem, który umożliwi nam posłanie takiego tandemu w łowisko. W tym sezonie po raz pierwszy miałem okazję przetestować Territory CT 3,9m / 3,5lb. , wędka stworzona do tego typu łowienia.

1

Od zawsze jak pamiętam moim ulubionym kijem był model 3,6m / 3 lb. Dlatego pierwsze wrażenie po testach na sucho Territory CT 3,9m / 3,5 lb nie do końca przekonał mnie, czy takie wędzisko jest mi potrzebne. Trochę za namową Adriana zdecydowałem, że spróbuję, tym bardziej, że regulamin łowiska, na którym mam zamiar wędkować zabrania całkowitego nęcenia, pozostaje więc tylko metoda lub PVA.

Pierwsze wrażenia nad wodą są zdecydowanie inne. Kij już nie wydaje się tak wielki i ciężki. Po uzbrojeniu i wykonaniu kilkunastu rzutów obciążeniem 120 i 150 gr osiągnięcie granicy, która przy moich starych kijach była tylko marzeniem, teraz jest dziecinnie łatwa. W zimnej wodzie każdy detal zestawu końcowego ma znaczenie. Karpie zdecydowanie ostrożniej pobierają pokarm, dlatego haczyk nr 8 na miękkim i krótkim przyponie z podwieszoną siateczką PVA na wczesnowiosenną porę wydaje mi się najbardziej odpowiedni.

2

Skuteczne łowienie na tak delikatne zestawy, wymaga stosowania wędzisk z dobrze amortyzującą szczytówka, by nie dochodziło do wypinania się ryb. Trochę się obawiałem, że kij do ekstremalnie dalekich rzutów jakim na pewno jest Territory CT 3,9 / 3,5lb poradzi sobie w takich sytuacjach. Pierwszy mój karp złowiony i pewnie wyholowany opisywanym wędziskiem jest dowodem, że można połączyć moc i finezję w jedną całość. Zapewne niektórzy stwierdzą, że jedna jaskółka nie oznacza wiosny, ale od czegoś trzeba zacząć.

3

 Jan Zawada

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy