Mój sezon 2015 z Mikado

Opublikowany przez: Jan Zawada

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

January 15, 2016

Mój sezon 2015 z Mikado

Zaczęliśmy mocnym akcentem w lutym na Targach Wędkarskich Rybomania w Poznaniu. Wśród uznanej od lat oferty sprzętu wędkarskiego Mikado zaprezentowaliśmy tutaj nowatorską linię produktów Carp Fine Line dedykowaną dla karpiarzy. Nasze karpiówki z serii Karyudo Carp, namioty Fine Liner, Viewer Bivvy i Universal Brolly oraz kołowrotki Nihonto Surf oraz inne drobne akcesoria przeznaczone do połowu karpi cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem fanów karpiowania.

Foto01

Jeszcze krótko przed targami z ofertą produktów z serii Carp Fine Line uczestniczyliśmy w otwarciu nowego salonu karpiowego Duxon w Tychach. Wśród uznanych angielskich producentów nasze wyśmienite matowe haczyki pokryte teflonem, cała gama ciężarków do budowy zestawów końcowych, materiały PVA, plecionka Octa Braid i inne produkty dla karpiarzy zostały dobrze przyjęte przez uczestników tego wydarzenia.

Foto02

Również w lutym odwiedziliśmy kilka sklepów na południu kraju, w tym cieszące się dużym zainteresowaniem śląskich karpiarzy Targi u Okonia w Rudzie Śląskiej. Zaprezentowaliśmy tutaj kilka hitów z oferty Carp Fine Line Mikado. Gotowe przypony do połowu metodą włosową, żyłki Nihonto Carp - sztywniejsze mało rozciągliwe w kolorze fluo przeznaczone do metody wywózki, bardzo miękkie i niezwykle mocne w ciemniejszych barwach do łowienia na krótszych dystansach, namioty, krzesła i łóżka. Tutaj też produkty Mikado były mocnym magnesem dla wszystkich zwiedzających.

Foto03

Zima w ub. sezonie była bardzo łagodna. Pod koniec lutego w ciągu dnia temperatura powietrza wahała się w przedziale 6 - 9 st, co skusiło mnie na pierwszy rekonesans nad wodą. Efektem tej kilkugodzinnej zasiadki był mój pierwszy niewielki karp, który zapoczątkował ten nowy sezon. W zimnej wodzie karpie żerują bardzo słabo, tradycyjne nęcenie zazwyczaj nie przynosi pożądanego skutku. Najlepszym rozwiązaniem jest podanie niewielkiej ilości dobrej zanęty w woreczkach, siatkach lub za pomocą innych rozpuszczalnych materiałów z PVA. O tej porze roku najczęściej stosuję siateczki z szybko pracującą zanętą podwieszoną bezpośrednio do haczyka z przynętą.

Foto04

Marzec nie był dla mnie łaskawy, po bezowocnej zasiadce na Rybniku w drugiej połowie miesiąca, spędziłem kilka dni na pobliskiej żwirowni, gdzie złowiłem zaledwie kilka niewielkich ryb. W tych trudnych warunkach (w nocy temperatura spadała do -5st ) miałem jedynie okazję przekonać się o skuteczność naszych haczyków z serii Carp Fine Line, które w połączeniu z niewielką przynętą gwarantowały 100% zacięcia ospałych jeszcze o tej porze roku karpi.

Foto05

W kwietniu po raz pierwszy z Adrianem braliśmy udział w zawodach karpiowych, które za sprawą fatalnej pogody nie należały do udanych. Bardzo szybki spadek temperatury powietrza i wody spowodował, że karpie całkowicie ignorowały nie tylko nasze przynęty. Nie zmarnowaliśmy tego czasu, testowaliśmy możliwości rzutowe naszych nowych karpiówek z serii Karyudo Carp, które w duecie z kołowrotkiem Nihonto Surf i nową żyłką Nihonto Carp zadziwiały nas swoimi możliwościami. Chrzest bojowy przeszły nasze nowe namioty, które w tych ekstremalnych warunkach zapewniały nam bezpieczne schronienie.

Foto06

W połowie kwietnia pierwsza poważna zasiadka, której efektem jest kilka karpi w przedziale 12 – 15 kg. Kilka dni później krótki wypad nad wodę i na zestaw z niewielkim haczykiem (nr-4) z serii Carp Fine Line, po morderczej walce wyciągam 19-kg karpia. Po tym pojedynku haczyki z tej serii stały się moimi faworytami.

Foto07

Maj upłynął mi pod znakiem zawodów. Początek miesiąca spędziłem na zawodach rozgrywanych na żwirowni Zajarki, gdzie złowiłem kilka wspaniałych chorwackich karpi. Pokonałem je stosując bardzo mocną żyłkę Crystal Line Carp z nieodzownym w tak czystej wodzie przyponem strzałowym z bardzo miękkiego i niewidocznego fluorocarbonu Nihonto Silk. Mimo tego nie załapałem się na żadne premiowane miejsce. Potem wyjazd na Dębową i po nie najlepszym losowaniu łowimy kilka średniej wielkości karpi i zajmujemy piąte miejsce.

Foto08

Gorący początek czerwca spędziłem na zbiorniku Rybieniec. Bezwietrzna i bardzo upalna w tym okresie pogoda miała duży wpływ na żerowanie karpi. Brania były bardzo delikatne i to najczęściej na zestawy wywiezione daleko (220m) pod przeciwległy brzeg. By z tak dużej odległości prawidłowo odczytać branie szpule moich kołowrotków wypełniała nierozciągliwa i dobrze widoczna plecionka fluo Octa Briaid o idealnym okrągłym i gęstym splocie. Komfortowy wypoczynek podczas tej upalnej zasiadki zapewniał mi nasz Universal Brolly konstrukcja z najlepszą wentylacją wśród namiotów karpiowych.

Fot8b

Koniec miesiąca spędziłem na dużym zaporowym zbiorniku nieopodal mojego miejsca zamieszkania. Skuteczne łowienie w takich olbrzymich wodach to wielodniowe nasiadówki i wyczekiwanie na ten upragniony ,,odjazd”. By nie przegapić tego najważniejszego momentu musimy dysponować niezawodną sygnalizacją, która powiadomi nas o braniu ryby. Od dwóch sezonów używam rewelacyjnych sygnalizatorów Sound Liner. Dodatkową zaletą tych bezawaryjnych sygnałków jest ich energooszczędność, jeden komplet baterii wystarcza spokojnie na cały sezon.

Fot9a

Fot9b

Lipiec to kolejna zasiadka na „Śląskiej Zaporówce” i kilka przepięknych ryb z tej wymagającej wody. Najbardziej obiecujące miejsca do połowu w tym zbiorniku to połacie dna, na którym skupione są kolonie racicznicy, naturalnego pokarmu tutejszych karpi. Łowienie w towarzystwie tej niewielkiej ostrej jak brzytwa małży wymaga stosowania zestawów końcowych z materiałów odpornych na przetarcia.

Mój zestaw, który jako jedyny wytrzymywał batalię z takimi przeszkodami, to linka główna z plecionki Octa Braid 0,32, zakończona 10m fluorocarbonową strzałówką Nihonto Prime 0,50 i przyponem z szybko-tonącego, świetnie układającego się na dnie łowiska Nihonto Quality 0,40. Całość uzupełniona bezpiecznym klipsem z 200g ciężarkiem typu Trilobit. W konfrontacji z naturalnym pokarmem tylko najlepsze przynęty perfekcyjnie podane potrafią skusić karpie do brania. Łowiłem na dwie kulki proteinowe na włosie w towarzystwie kilku podwieszonych na rozpuszczalnej nici PVA. W tej wodzie tak podany zestaw okazał się najskuteczniejszy.

Pod koniec miesiąca z nowymi produktami do testów wyjeżdżam na węgierską zaporówkę, gdzie miałem okazję powalczyć z bardzo silnymi tutejszymi rybami. Standardowo łowimy z wywózki i większość ryb holujemy z pontonu. Po raz pierwszy używam krótkich trzymetrowych wędziska Fine Liner, które są nieocenione do tej metody łowienia. Morderczy test przeszła nowa żyłka Territory Red Line, którą mam nawiniętą na szpule moich kołowrotków. Żyłka w bardzo komfortowym kolorze dla wędkarza, niewidoczna dla ryb z nie nagannie gładką i wzmocnioną powierzchnią w trakcie tego wyjazdu była, i zawsze będzie mocną pozycją mojego zestawu.

Fot10a

Fot10b

Sierpień ubiegłego roku to chyba najcieplejszy miesiąc jaki pamiętam. Temperatury grubo przekraczające 30 – 35 st nie zachęcały do wyjazdu na ryby. Dopiero w drugiej połowie miesiąca trochę zelżało, co dawało szanse na udany połów. Trzydniową zasiadkę zaplanowałem na 14ha żwirowni z zamiarem przetestowania przynęt i zestawów pod kontem zbliżających się zawodów WCC we Francji. Na pierwszy ogień poszły haczyki, bo to przecież najważniejszy element zestawu końcowego. Nasze japońskie perełki przeszły ten niełatwy test rewelacyjnie, kilkanaście wyholowanych dużych ryb (11 – 23,5 kg) i tylko jedna spinka. Sprawdziły się też przynęty przygotowane pod kątem zawodów - jestem więc dobrej myśli.

Foto11

Wrzesień najbardziej oczekiwany miesiąc. Krótko przed wyjazdem na Lac de Madine mały rekonesans pod domem na zalewie Imielińskim. Dwudniowa zasiadka podczas której największą uwagę poświęcam drobnym detalom obciążenia zestawu samo-zacinającego. W łowiskach z dużą ilością twardych zaczepów niezwykle ważny jest wybór odpowiedniego uchwytu ciężarka, który umożliwi nam jego wypięcie, po ucieczce ryby w podwodne przeszkody. Specjalistyczne klipsy Mikado sygnowane do metody wywózki gwarantują dużą skuteczność w tego typu łowiskach. Zdarza się jednak, że w zbiornikach mocno porośniętych z dużą ilością podwodnej miękkiej roślinności, nawet najlepsze uchwyty mogą temu nie sprostać. W takich sytuacji obciążenie zestawu montuję, na dodatkowym elemencie z obciętego wkładu ciężarka centrycznego z wklejonym krętlikiem – to nigdy nie zawodzi.

WCC - 19 09 2015r po kilkunastu godzinach jazdy jesteśmy na jeziorem Lac de Madine. Krótki wypoczynek, rekonesans nad wodą kolejnego dnia, losowanie i następnego łowimy. Zestawy perfekcyjnie przygotowane. Nasze trzymetrowe kije z serii Fine Liner uzbrojone w nowe, jeszcze ciepłe kołowrotki Lentus-10007, których szpule po brzegi wypełnia świeżutka plecionka Octa Braid. Jak mówią sprzęt nie łowi, ale na pewno pomaga w uzyskiwaniu lepszych wyników. Praktyczny test w tym wymagającym łowisku, wszystkie nasze produkty zdały egzamin na piątkę z plusem.

Fot12a

Fot12b

Po Francji trochę się rozleniwiłem i dopiero pod koniec miesiąca wybrałem się na ryby. Październik w naszym klimacie ma różne oblicza, w ciągu krótkiego dnia może być całkiem przyjemnie, ale ciągnące się w nieskończoność ciemności często z dużymi spadkami temperatury sprawiają, że większość wolnego czasu na rybach spędzamy w naszych namiotach karpiowych. Sam osobiście w takich chłodnych okresach roku zawsze na każdą zasiadkę zabieram solidne schronienie typu Fine Liner, obowiązkowo z narzutą, która chroni jego wnętrze przed chłodem i wilgocią. Kilkudniowe zasiadki nawet przy najgorszej pogodzie w suchym i przestronnym namiocie na pewno zawsze będziemy miło wspominać.

Tym razem łowiłem niedaleko brzegu w zbiorniku z mocno zróżnicowanym dnem, które kryło w sobie kilka niespodzianek w postaci twardych i ostrych zaczepów. Parę mniejszych karpi z tej wody wyciągnąłem bez większych problemów. Największy z tego wyjazdu natychmiast po braniu zaparkował w zatopionych na dnie przeszkodach. Przeciągałem się z nim przez dłuższą chwilę, w czasie której moja żyłka poddana została ekstremalnym testom na przetarcie. Territory Red Line przeszła ten egzamin bez większych uszkodzeń i kolejny raz udowodniła, że jest numerem jeden na tego typu łowiska.

Foto13

Listopad to ostatni mój wypad na karpie. Planowałem wraz z Tomkiem wyjazd na węgierską zaporówkę, lecz w ostatniej chwili trochę się pozmieniało i w połowie miesiąca wylądowałem na Tribaljsko Jezero. Przygotowany sprzęt i przynęty na węgierskie karpie nie sprawdziły się na chorwackim łowisku. Złowiliśmy zaledwie kilka średniej wielkości ryb, co może pod względem wędkarskim nie było moim wymarzonym zakończeniem sezonu, ale tydzień w ciepłej jeszcze o tej porze, słonecznej Chorwacji pod wieloma innymi względami zaliczam do szczególnie udanej wyprawy.

Foto14

Zakończyliśmy rok na targach Rybomania w Lublinie. Kolejne nowości przygotowane na sezon 2016r, z których na szczególną uwagę zasługują na pewno wędziska z serii Territory. To produkt najwyższej klasy, perfekcyjnie skomponowany z najlepszych dostępnych na rynku surowców. Z niecierpliwością czekam na odpowiedni czas, by wybrać się z nimi nad wodę. Rozszerzyliśmy jeszcze ofertę namiotów karpiowych, wśród których dużym zainteresowaniem cieszył się kompaktowy Intro Dome. Solidna konstrukcja w komplecie z narzutą przygotowana dla mobilnych wędkarzy to najlżejszy (nieco ponad 6 kg) tego typu namiot na rynku. Nowe podbieraki z sztywnymi ramionami i solidną głowicą wykonaną z szlachetnej stali, stojaki pod wędziska, nowe akcesoria ochrony karpia i wiele innych nowości to tylko wycinek tego co przygotowaliśmy na nowy sezon. W tym roku też czekamy na Was w Poznaniu. Rybomania już wkrótce !!!

Foto15

Jan Zawada

wróć do listy