Okulary polaryzacyjne Mikado

Opublikowany przez: Kamil Zaczkiewicz

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

June 15, 2016

Okulary polaryzacyjne Mikado

Każdy z nas wie, jak wielką rolę grają w wędkarstwie detale. Najmniejszy krętlik, czy kółeczko łącznikowe potrafią zdecydować o sukcesie, czy porażce. A co dopiero wędzisko, kołowrotek, czy nawinięta na niego linka? Od pewnego czasu, do tej drugiej kategorii wędkarskiego ekwipunku „awansowały” okulary polaryzacyjne. Jeszcze nie tak dawno traktowane jako dodatek, gadżet, teraz stanowią nieodzowny element wyposażenia spinningisty, muszkarza, ale też spławikowców, czy łowiących innymi metodami stacjonarnymi. Okulary pełnią bardzo ważną rolę podczas naszego wędkowania, o których postaram się napisać poniżej, na podstawie używanych przeze mnie okularów Mikado, modelu AMO-86002.

2

1

Używam okularów wyposażonych w soczewki w kolorze bursztynowym, ale na tym elemencie skupię się w dalszej części tekstu. Ważne jest, że okulary te oprócz filtru polaryzacyjnego, posiadają także filtr UV, czyli posiadają właściwości zarówno okularów polaryzacyjnych, jak i przeciwsłonecznych.

8

Okulary te posiadają wygodne zauszniki oraz nosek, utrzymując je pewnie na naszej twarzy.

7

Filtr polaryzacyjny.

Jego rolę od dawna doceniają amatorzy fotografii. Dzięki niemu, na zdjęciu zniwelowane są odbicia promieni słonecznych. Filtr wyostrza nam też nieco obraz i możemy także mieć wrażenie zwiększenia nasycenia barw. I podobnie oglądany obraz wygląda dla wędkarza. Patrząc przez soczewki wyposażone w filtr polaryzacyjny, świat wydaje się po prostu piękniejszy :-)  

Niedopuszczenie do naszych oczu promieni odbitych ma jeszcze jedną ogromną zaletę. W czystej wodzie pozwoli zaobserwować leżące na dnie zaczepy, a także ryby, znajdujące się w łowisku. To dzięki nim możliwe jest łowienie metodą „na upatrzonego”, bardzo emocjonującą i skuteczną. Poniżej wrzucam Wam kilka ujęć wykonanych poprzez soczewki wspomnianych okularów, jak i bez nich. 

Pierwsze z nich, to przelew na szczycie ostrogi. Na pierwszym ujęciu, zrobionym nie przez okulary, widać sporą ilość refleksów, odbitych od tafli wody.

5A

Drugie zdjęcie zrobiłem przez soczewkę okularu. Różnica jest znacząca.

5B

Kolejne miejsce, to przelew na niewielkiej, nizinnej rzece.

6A

Patrząc przez okulary, możemy dokładnie określić położenie kamieni i kołków, które mogą być potencjalnym stanowiskiem przebywania ryb. Szczególnie dobrze widać to w lewej dolnej części kadru.

6B

Funkcja ochronna.

Nie ma chyba sensu przytaczać argumentów, jak ważnym zmysłem jest wzrok. Szczególnie dla wędkarza. Warto o niego dbać, a okulary polaryzacyjne zapewnią ochronę zarówno wnętrza oka (poprzez eliminowanie refleksów), ale także w kwestii mechanicznej. Przypomnijcie sobie, ile to razy odwracaliście w ostatniej chwili głowę, by uniknąć zderzenia z pędzącą w kierunku twarzy przynętą, która dopiero co wystrzeliła z impetem z zaczepu? Oczywiście okulary nie są goglami ochronnymi, jednak stanowią ważną barierę ochronną.

Oprócz uszkodzeń mechanicznych, nasze oko narażone jest na długotrwałe działanie silnych promieni słonecznych. Te odbijają się od tafli wody, śniegu itp. Dając agresywne, oślepiające refleksy. Długotrwałe ich działanie na nasze oczy, oprócz obniżenia komfortu łowienia, może także przerodzić się w zapalenie spojówek. Dlatego ja zawsze zabieram ze sobą okulary, czy to w lato, czy na podlodowe łowy.

Kolor soczewek.

Na rynku dostępne są najczęściej okulary z trzema rodzajami soczewek. Czarne, bursztynowe i żółte. Te najciemniejsze przydadzą się na dni mocno słoneczne, jednak wczesnym rankiem i późnym popołudniem mogą nieco zbyt mocno zaciemniać widziany obraz. Żółte soczewki rozjaśniają widziany obraz. Są świetne na wieczorne łowy, ale w środku upalnego, słonecznego dnia, mogą okazać się niewystarczające. I wreszcie soczewki bursztynowe, które uważam za najbardziej uniwersalne, choć jak wiadomo, oznaczać to musi jakiś kompromis. Ideałem byłoby mieć kilka par okularów, by móc dopasować się do panujących warunków na łowisku. Patrząc na cenę opisywanych okularów, nie jest to wcale nierealne, gdyż kosztują naprawdę niewiele i każdy wędkarz może się w nie wyposażyć.

Uwaga na podróbki.

Kupując pierwsze okulary, wędkarze często nie wiedzą, na co zwrócić uwagę. Wiele produktów reklamowanych jest, jako szkła polaryzacyjne, a w warunkach bojowych okazują się być zupełnie nieprzydatnym gadżetem. Jak więc sprawdzić, czy nasze okulary mają filtr polaryzacyjny? Do wykonania tego testu potrzebujemy 2 par okularów (najlepiej identycznych). Patrzymy przez obie pary, a następnie jedną z nich przekręcamy o 90 stopni, by były ustawione prostopadle do drugich. Obraz widziany przez dwie tak ułożone soczewki powinien zostać całkowicie zaciemniony. Nie jest łatwo wykonać samodzielnie takie zdjęcie, ale myślę, że udało się uchwycić to, o czym wspomniałem:

4

Podsumowanie.

Jak widzicie, okulary polaryzacyjne spełniają wiele ważnych i istotnych zadań. Oprócz tych, które już wymieniłem, nie zapominajmy może o jeszcze jednej. Może nie aż tak ważnej, jak np. bezpieczeństwo, ale dla wielu również istotnej. Jest to uzupełnienie i dopełnienie naszego stroju. Wędkarski „dress code” to już od dawna coś więcej, niż stare, podarte moro i gumowe kalosze. Lubimy wyposażać się w sprzęt praktyczny, ale też wygodny i atrakcyjny wizualnie. Co prawda to pojęcie może oznaczać dla każdego coś innego. Z tego też powodu, w ofercie Mikado znajdziemy bogaty wybór oprawek i kształtów soczewek. Tak, by każdy, czy to zwolennik klasyki, czy też nowocześniejszego designu, znalazł coś dla siebie. Serdecznie polecam!

3

Acha! W ofercie dostępne są też specjalne polaryzacyjne nakładki dla tych, którzy na co dzień zmuszeni są nosić okulary korekcyjne. Warto sprawdzić ten produkt, gdyż mogą stanowić one alternatywę dla drogich, wykonywanych na indywidualne zamówienie, okularów korekcyjnych z dodatkowymi filtrami.

Z wędkarskim pozdrowieniem
Kamil Zaczkiewicz

Tematyka: spinning, akcesoria,

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy