Podbierak muchowy… i nie tylko

Opublikowany przez: MK

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

July 10, 2016

Podbierak muchowy… i nie tylko

Mały podręczny podbierak jest coraz bardziej popularnym akcesorium, czy to wśród muszkarzy czy spinningistów. Na niektórych łowiskach, jak np. odcinki specjalne górskich rzek konieczność posiadania takiego podbieraka jest nawet określona przepisami. Ja osobiście nie ruszam się bez niego na żadną muchową wyprawę. Spinningując w poszukiwaniu pstrągów czy jazi i kleni na nizinach też nigdy o nim nie zapominam.

fot1

Dlaczego podbierak? Po pierwsze wygoda, krótka, lekka i zwarta konstrukcja w ogóle nie przeszkadza podczas łowienia i można w zasadzie zapomnieć, że ma się coś przy sobie. Po drugie wygoda, podbieranie ryby przy pomocy podbieraka jest nieporównywalnie łatwiejsze, niż lądowanie ręką. Oddzielną kwestią jest komfort psychiczny, mając podbierak zawsze czuję się spokojniej, że nie stracę ryby życia. Po trzecie wygoda… dla ryb. Gumowa siatka praktycznie nie rani ryb, a jej obszerność potrafi pomieścić nawet bardzo duże okazy. Podbierak można również świetnie wykorzystać do przechowania ryby podczas przygotowań do zrobienia zdjęcia. Ja osobiście łowiąc sam używam małego statywu, na czas jego rozłożenia ryba czeka na fotkę w wodzie, a nie panieruje się w piasku czy błocie.

fot2

Podbierak muchowy Mikado to bardzo ciekawa propozycja szczególnie ze względu na stosunek jakości do ceny. Za naprawdę niewielkie pieniądze dostajemy produkt bardzo dobrej jakości. Wygodny uchwyt z nacięciami zapobiegającymi wyśliźnięciu się podbieraka z ręki, obszerna gumowana siatka czy linka zakończona zapinką, którą możemy przypiąć do spodni czy kamizelki to główne atuty wpływające na wysoki komfort użytkowania.

fot3

fot4

Podsumowując, podbierak muchowo-spinningowy bo tak trzeba go określić, powinien być obowiązkową pozycją w ekwipunku każdego wędkarza. Polecam go wszystkim bez względu na rodzaj łowionych ryb, jak i metodę łowienia. Pstrągi, lipienie, klenie, jazie, okonie, to tylko niektóre ryby, których podbieranie stanie się dużo łatwiejsze.

fot5

Łukasz Myśliwiec

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy