Kolorowe pływaki

Opublikowany przez: Jan Zawada

Jesteś na Mikado / Testy

Udostępnij artykuł na:

December 27, 2014

Kolorowe pływaki

z-t

Karpie do zdobywania pokarmu w największym stopniu wykorzystują zmysł węchu i smaku. Węchem lokalizują źródło potencjalnego pokarmu a smakiem namierzają jego dokładne położenie. Wzrok nie jest ich najsilniejsza bronią, a mimo to wielu wędkarzy by zwiększyć swoje szanse na udany połów używa przynęt, które kolorem wielkością a nawet kształtem wyróżniają się w łowisku. Na ciemnym dnie jasna przynęta, na dywanie drobnej zanęty duża przynęta lub „stójka” z dwóch kulek o różnej pływalności. To tylko kilka najczęściej stosowanych zabiegów, które mają za zadanie sprowokować karpia do brania.

Odległość z jakiej karp może zauważyć przynętę zależy od pory dnia, pogody, głębokości łowiska i od stopnia zmętnienia wody. Prawdopodobnie w nieskazitelnie czystych zbiornikach jest on w stanie namierzyć interesujący go obiekt z odległości kilku metrów.

Dla karpiarza przynętą numer jeden, oddziałującą na zmysł wzroku karpia, jest popularny pływak w jaskrawym kolorze. Bezspornie taka przynęta bujająca się w toni łowiska jest lepiej widoczna, co w określonych warunkach wzbudza większe zainteresowanie z natury ciekawskich karpi. W okresach słabego żerowania ich niewielka waga w stosunku do tradycyjnych kulek tonących umożliwia głębsze jej zassanie, co ma znaczący wpływ na prawidłowe samo zacięcie biorącej ryby.

Podobna sytuacja ma miejsce w łowiskach gdzie łowione i wypuszczane karpie nauczyły się zdecydowanie ostrożniej pobierać podawany im pokarm. Skuteczność kolorowych pływaków uzależniona jest od charakteru zbiornika i nawyków pływających tam karpi. Standardowo stosujemy je w łowiskach mulistych lub gęsto porośniętych denną roślinnością. Bardzo często przynęty pływające wykorzystujemy w łowiskach gdzie ze względu na porę roku i rozkład temperatury ryby szukają pokarmu w toni lub na powierzchni wody.

Również zapach kolorowych pływaków ma niebagatelny wpływ na skuteczność tej przynęty. Aromaty oddziałują na zmysł węchu karpia, który zwabiony atrakcyjnym zapachem podąża w ich kierunku i z najbliższej odległości namierza je wzrokiem, lub wykorzystuje do tego celu zmysł smaku, który uaktywnia się gdy jest on w bezpośrednim sąsiedztwie przynęty. Najbardziej wrażliwe kubki smakowe karpia znajdują się w okolicy pyska i głowy ale również w okolicach płetw piersiowych i niemal całego podbrzusza.

zd1

Przynęty pływające lub ich kombinacje z tonącymi bardzo często skutecznością górują nad tradycyjnie podanym pokarmem. Jednak aby w pełni wykorzystać zalety pływaków, należy je odpowiednio zaprezentować. W łowiskach z twardym lub lekko zamulonym dnem najczęściej stosuję kombinację kulki tonącej z niewielkim pływakiem. Dobieram je w taki sposób by tonąca leżała na dnie a pływająca znajdowała się nad nią.

Moją sprawdzoną i najbardziej skuteczną kombinacją jest żółty pływak z ciemną kulką tonącą o smaku owoców morza i pływającego ananasa. Równie skuteczne są kombinacje tonącej kulki z połówką pływaka lub z silikonową kukurydzą. Kiedy używam miękkich plecionek to w odległości 5 - 8 cm za hakiem na przyponie montuję niewielką śrucinę, która powoduje szybszy obrót haka i wspomaga jego prawidłowe zakotwienie w pysku ryby.

zd2

Innym również często stosowanym zabiegiem mającym na celu sprowokowanie karpia do brania jest zastosowanie przynęt o zerowej pływalności. Taka przynęta w łowisku reaguje na najmniejszy ruch wody, czym zwraca uwagę przebywających w pobliżu karpi. Przynęty neutralne są niezwykle uniwersalne, możemy je z dobrym skutkiem stosować w łowiskach twardych jak i w wodach z dużą ilością osadów dennych, mulistych oraz porośniętych podwodnym zielskiem.

W łowiskach z twardym piaszczystym lub żwirowym dnem najskuteczniejsze będą przypony wykonane przy użyciu sztywnych materiałów, z przynętą osadzoną na miękkim włosie. Moim ulubionym materiałem na ten rodzaj przyponu jest fluorocarbonu. By nie ograniczać ruchów przynęty zakładam ją na odpowiedni długi i miękki włos, kierując się zasadą czym większa przynęta tym większa odległość jej od haczyka.

W miękkich łowiskach gdzie istnieje prawdopodobieństwo zapadania się zestawu stosuję długie dochodzące do 40 cm (zależy od warstwy mułu) przypony wykonane z miękkich plecionek. Taką przynętę uzyskamy łącząc dwie kulki lub ich połówki o różnej pływalności tak dobrane, by tylko ciężar haczyka utrzymywał je przy dnie łowiska. By zapewnić spójność takiej przynęcie przed jej założeniem musimy na włos haczyka naciągnąć niewielki gumowy stoper. Wyważenie przynęty możemy uzyskać również zastępując gumowy stoper odpowiednio dobraną niewielką śruciną , lub zaopatrzyć się w gotowe przynęty o neutralnej pływalności oferowane przez wiele firm wędkarskich.

zd3

Najlepszym sposobem na prezentacje typowego pop-up czyli przynęty unoszącej się w toni na wybranej przez nas wysokości jest przypon typu D-Rig (przypon omówiłem w wcześniejszym art.). Mnogość wersji przyponów z haczykiem uzbrojonym w pętelkę „D” umożliwia nam prawidłową prezentację przynęt pływających niemal w każdym zbiorniku.

W czystych wodach na twardym lub lekko zamulonym dnie sprawdzają się przypony wykonane z fluorocarbonu w wersji łamanej i typu Chod-Rig. Ten drugi bardziej uniwersalny może również przystosować do łowienia zarówno w zielsku jak i na głębokim mule. Budowa typowego Chod–Riga montowanego na ciężkiej plecionce z Lead-Coru polega na odpowiednio agresywnie wyprofilowanym przyponie z haczykiem uzbrojonym w mini pętelkę ,,D”.

Jego zaletą jest bardzo szybki opad haczyka na dolną wargę karpia wspomagany odpowiednim wygięciem przyponu, wykonanego z specjalistycznej żyłki z pamięcią kształtu i ciężkiego Lead-Coru, na którym jest zamontowany. Również przynęta w tym przyponie założona na mini pętelce, wprowadza haczyk do pyska ryby zdecydowanie szybciej niż w przypadku innych wersji popularnego D-Riga.

zd4

Do prezentacji najmniejszych przynęt wysoko nad dnem łowiska, najlepszy będzie już dość popularny Zig-Rig (metoda omawiana w wcześniejszym art.). Małe kolorowe kulki, pianki i niewielkie imitacje naturalnego pokarmu szczególnie wiosną kiedy karpie przebywają w ogrzanych górnych warstwach wody lub latem w bardzo głębokich zbiornikach, to często jedyny sposób by skusić je do brania.

zd5

Jan Zawada

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy