Mikado Rod Pod Fourliner

Opublikowany przez: Jan Zawada

Jesteś na Mikado / Testy

Udostępnij artykuł na:

July 17, 2016

Mikado Rod Pod Fourliner

Lubię takie krótkie, kilkugodzinne zasiadki nad wodą. Często takie szybkie i nie planowane wypady przynoszą nadspodziewanie dobre wyniki. Kiedy tylko pogoda mi sprzyja (wieje z odpowiedniego kierunku) pakuję sprzęt i melduję się na łowisku.

Wybieram łowiska dobrze mi znane, w których wiem gdzie i jak łowić. By maksymalnie wykorzystać mocno ograniczony czas na rybach, zabieram tylko niezbędny sprzęt, przygotowany pod wybrane łowisko. Kompletne wędziska do łowienia i nęcenia z wcześniej zaznaczoną odległością na jakiej będę łowił, umożliwiają mi ekspresowe przygotowanie łowiska i położenie zestawów w wybranym przeze mnie miejscu.

Mata, podbierak i przynęty to elementy bez których łowienie karpi jest niemożliwe. Uzupełnienie podstawowego wyposażenia to drobne akcesoria (waga ,materiały przyponowe, ciężarki, haki itp.) oraz sprzęt z sygnalizacją do zabezpieczenia wędzisk na łowisku. W tym temacie do wyboru mamy tradycyjne podpórki lub szereg różnych modeli statywów. Podpórki bezsprzecznie wydają się najlepszym rozwiązaniem pod warunkiem, że będzie można je bezproblemowo osadzić na brzegu łowiska.

Stojaki karpiowe są bardziej uniwersalne, jednak często ich duża waga i gabaryty powodują, że przegrywają konfrontację z popularnymi sztycami. Mikado Rod Pod Fourliner to stojak karpiowy, który w tym sezonie towarzyszy mi na każdej zasiadce.

Waga tego statywu z nieograniczonymi możliwościami rozbudowy i adaptacji w każdym terenie to zaledwie 3 kg. Spakowany w praktyczny i mocy futerał zajmuje niewiele więcej miejsca niż cztery standardowe podpórki. Umożliwia pewne ułożenie dwóch, czterech lub w przypadku dodatkowych buzz barów trzech wędzisk.

Olbrzymią zaletą Fourlinera jest możliwość bardzo stabilnego ustawienia wędzisk pod różnym kątem w łowisku. Belka główna z możliwością sporej regulacji pozwala na unieruchomienie wędzisk o różnej długości. Dodatkowo każdą parę nóg możemy wydłużać i przesuwać, co pozwala nam ustawić statyw na każdym podłożu.

Kolejną opcją, z której korzystam na ,,szybkich” wyjazdach, jest możliwość ustawienia samych buzz barów na regulowanych nogach tzw. bramek, w przypadku twardego podłoża do tej wersji adoptuję samą belkę i taki „koziołek” w całości zabieram nad wodę.

Podpórki czy statyw? Dla mnie zdecydowanie Fourliner.

Udostępnij artykuł na:

Zobacz galerię:

wróć do listy