Methoda na lina.

Opublikowany przez: Łukasz Paziewicz

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

July 1, 2021

Methoda na lina.

Liny to dla wielu wędkarzy ryby, po które wstaje się wcześnie rano, czasami nawet w nocy, aby dotrzeć na łowisko przed wschodem słońca i zarzucić zestaw do wody. Dlatego ja osobiście nazywam liny rybami „wschodu”. Zawsze ich łowienie kojarzy mi się z poranną mgłą unoszącą się nad wodą i witaniem dnia z wędką w ręku.
W tym artykule chciałbym przybliżyć metodę łowienia linów, którą stosuję i która zawsze przynosi mi kilka sztuk na moją matę.

image

Pierwszy kluczowy krok to wybór miejsca.
Najlepsze to takie, gdzie znajduje się jakaś roślinność, czy to trzcina, grążele, czy podwodna łąka. To tam liny czują się bezpiecznie i swobodnie żerują. Można powiedzieć, że to książkowa miejscówka. Ale co jeśli takiej nie ma na naszym zbiorniku? Wtedy warto pogruntować i poszukać miejsc, gdzie zlokalizujemy trochę mułu na dnie - liny lubią również takie stanowiska. Wybrane łowisko warto dłużej ponęcić, np. kukurydzą.

image

Sprzęt idealny na liny.
Wybór sprzętu trzeba uzależnić od rodzaju miejsca w jakim łowimy, biorąc pod uwagę takie czynniki jak ilość zaczepów, dystans od naszego stanowiska itd... Jedno jest pewne, liny nie należą do słabych przeciwników. Nawet małe osobniki są bardzo silne i potrafią zaskoczyć swoją walecznością podczas holu. Idąc tym tropem, sprzęt powinien być dość mocny. Ja do połowu linów używam wędki z serii MFT Light Feeder o ciężarze wyrzutu do 60 gramów, z kołowrotkiem UV Method Feeder w rozmiarze 4000.

image

Żyłka główna to LX Saphire Feeder & Method o średnicy 0,22 mm, na końcu której przeważnie mocuję koszyczek do methody. Dla mnie to najlepsze połączenie - methoda i liny. Co do koszyczków, używam różnych. Jeśli chodzi o ciężar to stosuję od 5 do 20 gramów, rozmiar to „L” - takiej wielkości koszyczki nie zapadają się w mule.

image

Nęcenie - grubo albo wcale.
Mimo tego, że łowię na methodę, często nęcę ciętym, czerwonym robakiem ze zmiksowaną kukurydzą, pomieszaną z zanętą ukierunkowaną właśnie pod lina. Jak tylko mam czas, staram się nęcić wybraną miejscówkę kilka dni wcześniej. Gdy nie mam takiej możliwości, po prostu zaczynam od dość obfitego nęcenia na początku łowienia, aby później zachowywać już ciszę. Te ryby słyną z płochliwości, dlatego starajcie się jak najmniej hałasować podczas ich łowienia. Jako zanęty do koszyka używam samej mieszanki lub pelletu. Przynęta na haku to oczywiście coś żółtego, czyli to co liny lubią najbardziej. Żółta kulka, albo ziarno kukurydzy (tutaj często używam sztucznej, wstępnie zadipowanej kukurydzy).

image

Moje wyprawy zaczynam z reguły jeszcze w nocy, a zestawy lądują w wodzie przed wschodem słońca, liny chyba najlepiej żerują właśnie o świcie.

image

Osobiście uwielbiam łowić te zielone profesorki. Nie jest to ryba łatwa do złapania od tak, trzeba się do niej nieco przyłożyć, ale właśnie to jest fajne. Po wypracowaniu brań, nagroda w postaci pięknych okazów smakuje jeszcze lepiej. Polecam!

image

Łukasz Paziewicz
Mikado Fishing Team

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner