Relacja z zawodów spinningowych - Rybnik 05.11.2017

Opublikowany przez: Karol Lasota

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

November 10, 2017

Relacja z zawodów spinningowych - Rybnik 05.11.2017

W niedzielę rozegrały się towarzyskie zawody spinningowe z łodzi na zbiorniku Rybnik.

Do zawodów przystąpiło 45 drużyn, w tym nasze dwie drużyny pod nazwą Mikado 1 (Karol Lasota, Mariusz Walczyk) oraz Mikado 2 (Marcin Gruszczyński, Arkadiusz Chudy).

Po wysłuchaniu regulaminu o godzinie 7:30 ruszyliśmy na wodę. Na wędkowanie mieliśmy 6,5 godziny. Ze względu na małą znajomość zbiornika postanowiliśmy się rozdzielić i poszukać ryb. Nasza druga drużyna popłynęła w stronę głównej tamy poszukać górek, a ja z Mariuszem zdecydowaliśmy się kierować pod tak zwaną kierownicę. Po ustawieniu łodzi zaczęliśmy od razu szukać idealnej przynęty, która przypasuje rybą tego dnia. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w odpowiednim miejscu, ponieważ sąsiedzi obok złowili w pierwszych rzutach małe sandacze. Strzałem w dziesiątkę dla nas okazała się Saira w rozmiarze 8,5cm. Co ciekawe, kiedy sandacze przestawały pstrykać wystarczyło zmienić tylko kolor Sairy, aby znowu atakowały.

Po złowieniu dużej ilości sandaczy bez wymiaru, w końcu poczułem pożądane uderzenie w drugim podbiciu. Duży opór, kołowrotek gra, a po niedługiej chwili melduje się piękny szczupak o długości 84cm, który był pierwszą rybą do zgłoszenia.

Około godziny 12.00 zerwał się silny wiatr, więc postanowiliśmy schować się bliżej brzegu. W tym miejscu Mariusz doławia szczupaka 56cm i mamy komplet. Teraz wystarczyło nam poszukać okoni.

Ze względu na małą znajomość wody ustaliliśmy, aby stanąć na pierwszym, ciekawszym miejscu, które namierzyliśmy na echo. Podczas poszukiwań spotkaliśmy Marcina z Arkiem, którzy złowili sandacza 65cm.

Po jakiś 15 minutach Mariusz znalazł małą górkę, przy której zgrupowała się drobnica. W tym miejscu sprawdziła nam się świetnie przynęta Tsube 5cm w kolorze 507. Złowiliśmy 5 okoni, w tym dwa do miary. O godzinie 14.00 nastąpił koniec zawodów, więc wracamy do bazy. Na brzegu zobaczyliśmy piękne 80 centymetrowe sandacze, niesamowite okonie, sumy oraz szczupaki złowione przez kolegów po kiju. Jak zwykle Rybnik nagrodził uczestników wspaniałymi rybami. Organizator zadbał o dobry obiad, a po obiedzie zostały ogłoszone wyniki.

Nasze ryby pozwoliły nam na zajęcie piątego miejsca, a mój szczupak dał nam trzecie miejsce za największą rybę.

Sandacz naszej drugiej ekipy dał im 24 miejsce. Po wręczeniu pucharów przez organizatorów, Marcin Gruszczyński przekazał trzy nagrody za największe ryby ufundowane przez firmę Mikado. Na sam koniec obowiązkowo zrobiliśmy jeszcze pamiątkowe zdjęcie po czym rozjechaliśmy się w swoje strony.

Wielkie podziękowania dla organizatorów za zaproszenie i wspaniałą atmosferę, a już za kilka dni rusza druga tura zawodów, także trzymajcie kciuki i do zobaczenia!

 

Z wędkarskimi pozdrowieniami,

Karol Lasota

wróć do listy