Sposób na bolenia

Opublikowany przez: Tomasz Klimek

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

May 14, 2019

Sposób na bolenia

Słońce chyliło się już ku zachodowi i wyraźnie dało się wyczuć, że ten piękny słoneczny dzień ma się ku końcowi. Nad rzeką zapanowała już niemal całkowita cisza, tylko w oddali na starorzeczu zakłócało ją kilka łabędzi. Wtapiając się w ten mistyczny wręcz krajobraz, przykucnąłem nad rzeką i zacząłem bacznie obserwować miejsce, w którym dość mocny nurt odbijał się od mini cypelka usypanego z gliny, darni i kamieni. Poniżej tego miejsca, w cofce baraszkowało niewielkie stadko wierzchówek. Uśmiechnąłem się pod nosem, patrząc na te rybie igraszki. Wydawało by się, że nic już tej sielanki nie jest w stanie zakłócić. Ale, nagle woda rozprysła się na wszystkie strony, głośne uderzenie rozległo się po okolicy, a w miejscu, gdzie chlapały się uklejki, na ułamek sekundy pojawił się potężny rybi ogon. „Wreszcie się pokazał” - przebiegło mi przez myśl… (cdn).

Łowienie bolenia, bo on był sprawcą opisanego wcześniej zdarzenia, dla większości wędkarzy nadal nie jest łatwym zajęciem. Bijąca pod nogami ryba, nie reagująca na żadne przynęty, doprowadziła niejednego z nas do szewskiej pasji. Nic dziwnego, że niektórzy odpuszczają, posyłając w kierunku bolenia tylko kilka niecenzuralnych słów. Lecz dla innej części wędkarzy właśnie ta ryba będzie głównym celem wypraw ze spinningiem w ręku. Przyznam, że zaliczam się do tej drugiej grupy i od kilku lat znaczną część sezonu poświęcam głównie boleniom. W poniższym tekście postaram się co nieco przybliżyć na temat sprzętu oraz sposobu łowienia tych ryb.

imagePortret bolenia

Zaczniemy więc klasycznie, czyli od sprzętu. Za typowe wędzisko boleniowe powszechnie uważa się kije o długości 270-300cm. Długość kija podyktowana jest głównie potrzebą oddawania dalekich i bardzo dalekich rzutów. Boleniowe spinningi powinny charakteryzować się dość szybkim i przede wszystkim dynamicznym blankiem, który będzie w stanie katapultować przynęty na dalekie odległości, a także przyjąć i zamortyzować mocne uderzenie ryby. Masa wyrzutu najczęściej zamyka się w zakresie do 28 lub 30 gram. Tylko w wyjątkowych sytuacjach sięga się po kije do 35, a nawet 40g. Na początku tego sezonu miałem przyjemność przetestowania dwóch wędzisk MIKADO z serii Excellence. Pierwszym testowanym przeze mnie wędziskiem był spinning Excellence Action. Łowiłem modelem o długości 270cm i cw 7-28g. Wędzisko wykonane zostało z wysokomodułowego włókna węglowego. Blank uzbrojony został w wysokiej klasy przelotki oraz bardzo wygodny i funkcjonalny uchwyt firmy Sea-guide. Wędzisko posiada dzieloną rękojeść, wykonaną z korkogumy i korka. Całość wraz ze wspomnianym uchwytem tworzy bardzo zgrabną i wygodną całość. Kij naprawdę dobrze leży w ręku. Wędka posiada szybką akcję, ale pod wpływem narastającego obciążenia przechodzi w głębokie ugięcie. Spinning bardzo dobrze ładuje się pod przynętami w zakresie 10-25 gram, jest więc w stanie obsłużyć większość przynęt używanych do łowienia boleni.

imageExcellence Action 270 dobry to wybór na bolenie

Drugim, godnym polecenia wędziskiem jest Excellence Sea Trout. Pierwotnie wędziska te zostały zaprojektowane pod kątem łowienia troci w morzu, ale jak to często bywa, można je z powodzeniem zaadoptować do łowienia innych ryb, w tym wypadku właśnie boleni. Trzeba wiedzieć, że łowienie obu tych gatunków ryb ma w sobie wiele cech wspólnych - nie na darmo niektórzy nazywają bolenia łososiem dla ubogich. W obu tych przypadkach wymagany jest solidny i mięsisty blank, który jest w stanie posłać kilkunastu gramową przynętę na znaczną odległość, oraz zamortyzować zrywy dynamicznie walczącej ryby. Łowiłem lżejszym modelem z tej serii, czyli kijem Sea Trout o długości 275cm i cw 7-28. Spinning ten, podobnie jak Action, wyposażony jest w wysokiej klasy przelotki i uchwyt firmy Sea-guide. Ma pełną korkową rękojeść, foregrip zaś wykonany został z korkogumy. Pomimo tego, że wędka ma identyczne parametry jak Excellence Action, to daje się w niej wyczuć trochę większą moc. Jest też nieznacznie szybsza.

imageExcellence Sea Trout 275 to spinning nie tylko na morskie trocie

Przejdźmy do kołowrotka. Do boleniowych wędzisk pasował będzie model w wielkości 3000 lub 4000. Przede wszystkim musi charakteryzować się dużą wytrzymałością. Łowienie boleni to duże obciążenie dla kołowrotka i trzeba zdawać sobie sprawę, że słabej jakości sprzęt nie wytrzyma sezonu. Oczywiście ważne jest, aby miał dobrej jakości hamulec i równo nawijał linkę. Do wędziska Action stosowałem kołowrotek Sicario 3007FD. Jest to mocny i niezawodny młynek, wyposażony w sześć łożysk, łożysko oporowe oraz korbkę wykonaną w technologii CNC, zakończoną wygodnym uchwytem z pianki EVA. Charakteryzuje się lekką i płynną pracą, dobrze nawija linkę oraz posiada precyzyjny hamulec. Wędzisko Sea Trout uzbroiłem zaś w kołowrotek Golden Eye 4007FD. Podobnie jak Sicario, jest to młynek wykonany z lekkiego i wytrzymałego grafitu, rączka wykonana została z CNC. Posiada także sześć łożysk i łożysko oporowe, charakteryzuje się mocną i solidną przekładnią oraz dobrym nawijaniem linki.

imageNa szpulę nawinąłem plecionkę Octa Braid o średnicy 0.14mm i wytrzymałości 10.15kg

Pora na przynęty i dodatkowe wyposażenie. Z przynęt używam głównie woblerów o rożnej charakterystyce pracy, ale przyznam się także, że ostatnio wróciłem do wahadłówek. I to z powodzeniem. Uważam, że te zapomniane nieco już przynęty mogą się stać receptą na sukces, szczególnie na przełowionych wodach. Bardzo istotnym elementem w naszych przynętach będą kotwice, szczególnie gdy łowimy plecionką. Powinny być mocne i solidne. Niestety, moim zdaniem większość przynęt dostępnych na rynku nie posiada wystarczająco wytrzymałych kotwic. Nie raz zdarzało mi się, że po bardzo mocnym braniu lub długim holu, kotwiczki były rozgięte. Dlatego też, by mieć niemal stu procentową pewność, od jakiegoś czasu wymieniam większość kotwic w swoich przynętach. Ostatnio miałem okazję używać kotwiczek BKK, dokładnie modeli BT662-UA Ultra Antirust i BT632-MT CP Point. Są to naprawdę bardzo dobrej jakości kotwice i muszę przyznać, że jeszcze mnie nie zawiodły. Z dodatkowych rzeczy, szczerze polecam duży, muchowy podbierak, koniecznie z gumową siatką. Docenimy go na przykład na przykosach, kiedy to po podebraniu dużej ryby będziemy szybko chcieli wyjść na brzeg, po to by zrobić sobie fotkę.

imageKotwiczki BKK to solidny i pewny punkt boleniowego zestawu

Sama taktyka przy podchodzeniu boleni jest zależna od wielu czynników, dlatego też nie sposób ją zawrzeć w tak krótkim i ogólnym tekście. Chciałbym jednak udzielić kilka wskazówek, szczególnie wędkarzom, którzy dopiero planują łowić te niesamowite przecież ryby. Mam nadzieję, że będą one choć trochę pomocne w uzyskaniu pierwszych sukcesów.

Po pierwsze, wybierając się na bolenie ukierunkujmy się tylko na te ryby. Nie należy więc, zrażać się początkowymi niepowodzeniami i w żadnym wypadku nie przestawiać się na łowienie innych gatunków ryb. Cierpliwość i wytrwałość to cechy, w które powinniśmy się uzbroić, tak jak w dobry sprzęt. Drugą ważną rzeczą jest częsta obecność nad wodą i odnalezienie miejsc, w którym przebywają i żerują nasze drapieżniki. Bolenie w ciepłej porze roku bardzo często zdradzają swoją obecność charakterystycznymi dla swojego gatunku atakami, więc nie powinno to być aż tak trudne. Kolejną, moim zdaniem ważną rzeczą, jest właściwe zachowywanie się nad wodą. Niektórzy mogą się z tego śmiać, ale prawdą jest to, że ryby te wykazują bardzo dużą płochliwość. Trzeba więc trzymać odpowiedni (czyli jak najdłuższy) dystans oraz starać się być jak najmniej widocznym dla ryb. Tak więc nie zważając na żarty kolegów po kiju, wypadałby kucnąć na przykosie, schować się wykorzystując większy krzak przy burcie lub złamany konar na kamiennej główce. Przy typowaniu miejsc starajmy się też unikać powszechnie znanych i co za tym idzie, obleganych przez wędkarzy miejsc. Należy wiedzieć, że duża presja nie sprzyja łowieniu boleni. Trzeba zdawać sobie sprawę, że początki bywają trudne, ale warto poświęcić tym rybom trochę swojego czasu. Zapewniam, że pierwsze świadomie złowione ryby powoli otworzą nam oczy na boleniowy świat, a satysfakcja z kolejnych ryb będzie podwójna.

imageŁowienie boleni to prawdziwe podchody...,
image…które czasem kończą się sukcesem...,
image...a czasem porażką :-)

…Znam już tego bolenia, przyjeżdżam tu od tygodnia. Pokazuje się przed zmierzchem, uderza kilka razy w drobnicę, a następnie znika. Tak jakby chciał coś jeszcze przekąsić przed zapadającą nocą. To jeden z tych profesorów, co nie reaguje już na szybko prowadzone „przecinaki”. W ciągu tych kilku dni zaprezentowałem mu całą zawartość swojego boleniowego pudełka. Za pierwszym razem wyszedł tylko do przynęty, ale w nią nie uderzył. Dzień później, po zmianie na klasyczny uklejkopodobny wobler, dał się podejść i mocno walnął w przynętę. Niestety, miałem go na kiju tylko przez chwilę. Szybko spadł, czym strasznie stargał mi nerwy. Potem nie reagował już na nic. Dziś spróbuję raz jeszcze... Woda znów się zagotowała, rapa uderzyła w drobnicę po raz drugi. Nie ruszając się z miejsca, jak najciszej sięgam do pudełka i wyjmuję uklejkowego killerka. Rzut skosem w dół rzeki, chwila przerwy i ściągam woblera wzdłuż burty. Bez efektu. Kolejny rzut… to samo. W tym samym czasie ryba ponownie uderza w ukleje. Na bank widział woblera, ale nie zareagował. Trzeba coś zmienić. Albo wabik, albo odczekam jeszcze chwilę. Decyduję się na to drugie. Siedzę w bezruchu przez następne pięć minut. W tym czasie boleń pokazał się po raz kolejny. Jak najciszej ponawiam rzut. Wobler spada na wodę, ale tym razem daje mu jeszcze spłynąć kilka metrów niżej. Po chwili zamykam kabłąk i ponownie zaczynam ściągać go wzdłuż burty. W momencie, gdy przynęta dociera w miejsce ataku drapieżnika, wykonuję krótkie i szybkie podciągnięcie. Wiem, że ten myk często działa, przekonałem się o tym już nie raz. Łuuup! Branie było potężne i pomimo, że byłem na nie przygotowany, to i tak mocno mnie zaskoczyło. Tnę jak głupi, siedzi! Kij gnie się niemiłosiernie, a ryba odchodzi na hamulcu kilka metrów w dół rzeki. Oby znów tylko nie spadł... Mija kilka chwil i powoli zaczynam podciągać potężną rapę bliżej siebie. Boleń nie poddaje się tak łatwo i odjeżdża jeszcze kilka razy. Wkrótce jednak daje się już podebrać ręką. Jest wielki i ciężki, że trudno mi objąć go dłonią. Uff... wreszcie jest. Trzymam go w rękach i nadal czuję jak mocno wali mi serce...

Tomasz Klimek
Mikado Fishing Team

Tematyka: spinning, boleń,

Udostępnij artykuł na:

Polecane produkty

Excellence Action

31331-excellence-action

Excellence Action

Uniwersalne, klasyczne spinningi w szerokiej gamie – to określenie najlepiej pasuje do tych wędek. Bardzo klasyczne spinningi w szerokiej gamie dostępnych długości. Wysokomodułowe blanki w połączeniu z doskonałej klasy komponentami doskonale spisują się w akcji. Czułość oraz pełne ugięcie pozwalają ...
Excellence Sea Trout

31337-excellence-sea-trout

Excellence Sea Trout

Gdy wybieramy się na morskie trocie musimy być gotowi na wszystko. Sprzęt, którego używamy podczas łowienia w morzu musi być bezkompromisowy. Setki rzutów oddawanych na ogromne dystanse, duże obciążenia oraz konieczność skutecznego zacięcia z bardzo dużej odległości wymagają od kija nieprzeciętnych ...
Sicario

27575-sicario

Sicario

Każdy z nas wie jak ważną rolę w całym zestawie pełni kołowrotek. Model Sicario to wspaniałe połączenie prostoty i elegancji. Niezawodny, odporny na przeciążenia mechanizm, korbka w technologii CNC zakończona uchwytem z materiału EVA, idealny nawój linki na szpulę czy bardzo lekka konstrukcja to tyl...
Golden Eye

27566-golden-eye

Golden Eye

Wykonany z super wytrzymałego, a zarazem lekkiego grafitu korpus, do tego wytrzymała rączka CNC oraz precyzyjne koła zębate użyte do posuwu szpuli sprawiają, że kołowrotki GoldenEye charakteryzuje wyjątkowa precyzja oraz wytrzymałość. Perfekcyjne nawijanie żyłki na szpulę i odporność na przeciążenia...
Nihonto Octa Braid Green

31268-nihonto-octa-braid

Nihonto Octa Braid Green

Kiedy projektowaliśmy tą najwyższej klasy plecionkę, chcieliśmy oddać w Twoje ręce linkę, która będzie super mocna, idealnie okrągła, odporna na przetarcia, ale też jednocześnie miękka i dobrze układająca się na kołowrotku. Z dumą stwierdzamy, że nam się to udało! Dzięki gęstemu splotowi 8 ekstremal...
Fangs 6066

34457-fangs-6066

Fangs 6066

Kotwice BKK BT662-UA to wzmacniane kotwice przeznaczone do zbrojenia przynęt przeznaczonych do połowu dużych i silnych ryb. Jeżeli szukacie produktu, który pozwoli na wiele sezonów łowienia okazowych łososi, boleni, brzan i pstrągów to kotwice Fangs 2x będą doskonałym i bezpiecznym wyborem.
Fangs 6063

34456-fangs-6063

Fangs 6063

Kotwice BKK BT633-MT to odporne na słoną wodę kotwice wędkarskie. Duży zakres dostępnych rozmiarów pozwala uzbroić zarówno duże pilkery, jak i niewielkie błystki na belony. Dzięki zaawansowanym rozwiązaniom technicznym, kotwice BKK pozostają ostre dużo dłużej niż konkurencyjne produkty na rynku.
wróć do listy