Szczupaki dla wytrwałych

Opublikowany przez: Grzegorz Sawczyszyn

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

September 23, 2019

Szczupaki dla wytrwałych

Łowienie ryb ma to do siebie, że często lubią one zaskakiwać wędkarzy swoimi grymasami. Niekiedy bywa tak, że pozornie idealne warunki nie sprzyjają ich żerowaniu, natomiast inny, z góry przesądzony dzień, przynosi okazy, których nikt by się nie spodziewał. Wędkarstwo to sport, który mimo skrzętnie opracowywanych taktyk, jest po prostu nieprzewidywalny. Wszakże, w odczuciach łowiącego pojawia się niekiedy coś takiego, jak szósty zmysł – „kreator” najlepszych wędkarskich historii.

image

Czterodniowy wypad na polodowcowe mamuśki, który zaplanowałem w ostatnim czasie, okazał się lekcją pokory oraz testem wytrwałości. Wraz z kolegą Damianem, czesaliśmy wodę przez trzy dni, zmieniając przynęty, miejscówki, strategie, a mimo to jedyny kontakt z rybą jaki mieliśmy, to makrela w sosie pomidorowym z puszki zjedzona na śniadanie. Z nieba lał się żar, a całkowity brak jakichkolwiek brań skutecznie zniechęcał do dalszej walki. W połowie czwartego dnia spłynęliśmy na brzeg, by podładować baterie mocną kawą i ciepłym posiłkiem. Podczas tej przerwy musieliśmy podjąć męską decyzję - co robimy dalej? Czy zwijamy zabawki i jedziemy do domu, czy zostajemy jeszcze do wieczora? Wiedząc, że następnego dnia mają być burze z piorunami, nalegałem abyśmy walczyli do końca. Może jakiś skok ciśnienia towarzyszący nadchodzącemu frontowi atmosferycznemu, w końcu choć na chwilę uaktywni ospałe drapieżniki. Zaproponowałem więc, abyśmy namierzyli miejsce z dużą ilością drobnicy (blisko nich musi się trzymać drapieżnik - czy żeruje, czy nie) i męczyli je do późnego wieczora, licząc na choć kilkuminutowe okienko żerowe. Tak też uczyniliśmy.

Zlokalizowaliśmy dużą nawietrzną zatokę, w której gotowało się od sieczki (narybku i drobnych rybek). Kila godzin bez kontaktu odbierało siły i nadzieje. Na sam wieczór, gdy tylko słońce schowało się za górami i zerwał się silny wiatr z południa, zauważyliśmy, że ten narybek zaczęły atakować okonie. Intuicja od razu podpowiedziała mi, że muszę założyć coś przypominającego właśnie tę rybę. Padło jak zwykle na Goliata w takim właśnie ubarwieniu. Mój wybór okazał się trafny. Ryby uaktywniły się przed samym zmierzchem na dosłownie 10, max 15 minut. Prowadząc Goliata szybkimi 2-3metrowymi podciągnięciami, symulującymi polującego w sieczce okonia, sprowokowałem do brania pięknego metrowego szczupaka (równo 100cm). Szybka sesja i okaz został wypuszczony do wody.

image
image

W ciągu następnych pięciu minut miałem na kiju dwa króciaki (50 - 55cm), które z braku czasu szybkim ruchem zostały uwolnione z haka, bez wyciągania z wody. Następny szczupak warty uwagi (80-85cm) uderzył już prawie po ciemku, więc także bez sesji wrócił do swojego naturalnego środowiska. Potem brania całkowicie ustały, więc spakowaliśmy się i już zgodnie zdecydowaliśmy o zakończeniu naszej przygody. Przez dwie i pół godziny powrotu do domu, kilka razy słyszałem od kolegi: "Ty znowu miałeś nosa, ty masz jakiś szczupaczy zmysł!".

Czy to był opisywany wcześniej szósty, do tego „szczupaczy” zmysł, czy po prostu chęć wyłowienia się – nie wnikałem. Miałem jednak ogromną satysfakcję z tego, że wyczekałem do ostatniej chwili i nie wróciłem do domu o pustym blanku. Myślę, że w dużym stopniu przyczyniła się do tego obecność w moim pudełko Goliata i decyzja o jego wykorzystaniu w odpowiednim momencie. Nie mniej jednak, wracałem bardzo szczęśliwy, z kolejną, pouczającą wędkarską historią w moim życiu, która zakończyła się happy end’em.

Pozdrawiam
Grzegorz Sawczyszyn alias Szalony Wędkarz
Mikado Fishing Team

Tematyka: spinning, szczupak,

Udostępnij artykuł na:

Polecane produkty

Fishunter Goliat / 122

30493-fishunter-goliat-122

Fishunter Goliat / 122

FISHUNTER GOLIAT - Ile razy polowanie na szczupaki przynosiło same „pistolety”? Za każdym razem, kiedy wrzucacie swoją przynętę do wody, macie nadzieje na branie życia. Wędkarze łowiący na mniejsze przynęty statystycznie zmniejszają swoją szansę na spotkanie z rybą życia, dzieje się tak z bardzo pro...
Fishunter Goliat / 380

30499-fishunter-goliat-380

Fishunter Goliat / 380

FISHUNTER GOLIAT - Ile razy polowanie na szczupaki przynosiło same „pistolety”? Za każdym razem, kiedy wrzucacie swoją przynętę do wody, macie nadzieje na branie życia. Wędkarze łowiący na mniejsze przynęty statystycznie zmniejszają swoją szansę na spotkanie z rybą życia, dzieje się tak z bardzo pro...
Fishunter Goliat / 127

30495-fishunter-goliat-127

Fishunter Goliat / 127

FISHUNTER GOLIAT - Ile razy polowanie na szczupaki przynosiło same „pistolety”? Za każdym razem, kiedy wrzucacie swoją przynętę do wody, macie nadzieje na branie życia. Wędkarze łowiący na mniejsze przynęty statystycznie zmniejszają swoją szansę na spotkanie z rybą życia, dzieje się tak z bardzo pro...
Fishunter Goliat / 335

30497-fishunter-goliat-335

Fishunter Goliat / 335

FISHUNTER GOLIAT - Ile razy polowanie na szczupaki przynosiło same „pistolety”? Za każdym razem, kiedy wrzucacie swoją przynętę do wody, macie nadzieje na branie życia. Wędkarze łowiący na mniejsze przynęty statystycznie zmniejszają swoją szansę na spotkanie z rybą życia, dzieje się tak z bardzo pro...
wróć do listy