Listopadowy test Fishunterów

Opublikowany przez: MK

Jesteś na Mikado / Testy

Udostępnij artykuł na:

June 28, 2012

Listopadowy test Fishunterów

W pierwszych dniach listopada przeprowadziliśmy testy fishunterów na jednym z pięknych rynnowych jezior. Team Mikado w składzie Jarek, Wojtek, Darek, Maciek i Garbus postawili sobie za cel zmierzenie się z jeziorowymi okoniami i sandaczami, ale jak się później okazało, szczupaki również nie odmówiły sobie skosztowania silikonowego wabika.


W dniu przyjazdu jak na listopad aura była wręcz zaskakująca, prawie 17 stopni i piękna słoneczna pogoda ze stabilnym ciśnieniem wróżyły obfite połowy. Jednak następnego poranka, po raz wtóry okazało się, że pogoda jak kobieta zmienną jest. Od wczesnych godzin rannych utrzymywała się gęsta mgła, często utrudniająca obserwację wody z zimnym wschodnim wiatrem. Jednak twardzi i doświadczeni w boju członkowie Teamu Mikado nie podali się i już pierwszego dnia zostały złowione szczupaki, okonie i sandacze. Choć ilości nie powalały na kolana to jednak mając na uwadze zasobność jeziorowej ichtiofauny oraz nagłą zmianę pogodową i tak zakończyliśmy wędkowanie zadowoleni. Tym bardziej, że prototyp nowego koloru, który dostępny będzie już od nowego sezonu okazał się strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o sandacze czy okonie. Równie skutecznym okazał się kolor 68, który nawet po zmroku odnajdują sandacze w ciemnym eutroficznym zbiorniku o nieco zielonkawo – oliwkowej wodzie.

Drugiego dnia już od świtu widać było kolejną zmianę pogodową. Leniwie pokazujące się słońce nad horyzontem uparcie walczyło z utrzymującą się mgłą i wygrało tuż przed 9 rano, z czego cieszyliśmy się ogromnie. Na pierwszy plan poszły okoniowe górki. Oczywiście nadal poza prototypem kolorystycznym rządził kolor 68, ale w niczym mu nie odstępował kolor 117 jak również 50T czy 182. Około południa postanowiliśmy sprawdzić dzienną sandaczową aktywność.

Po kilkunastu minutach łowienia, odnaleźliśmy z pośród wielu kolorów fishunterów, który bezustannie prowokował sandacze do ataku a był nim oczywiście 68, który podczas tej wyprawy stał się numerem 1. Wszystkie ryby skusiły się na dziesięcio i pół centymetrowe fishuntery na główkach między 10 a 15 gram.

Tak, więc pierwsze listopadowe testy naszych flagowych przynęt już za nami. Fishunter znowu okazał się przynętą, która w rękach wędkarza potrafi skusić najbardziej leniwe i bezczynne ryby do ataku.

Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś nad wodą.
Paweł GARBUS Kołodziejczyk

Tematyka: fishunter, przynęty,

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy