Sandacze inaczej

Opublikowany przez: MK

Jesteś na Mikado / Testy

Udostępnij artykuł na:

September 18, 2016

Sandacze inaczej

Sandacz – słodkowodna ryba z rodziny okoniowatych, przepięknie ubarwiony z charakterystycznymi mętnymi oczami, według mnie jeden z piękniejszych drapieżników polskich wód. Najbardziej aktywny jest wieczorem, zaraz po zachodzie słońca, w nocy i nad ranem. W ciągu dnia ukryty przy dnie między zatopionymi konarami, gałęziami, przy kamieniach i w zagłębieniach dna. Spotkać go możemy prawie wszędzie: w sztucznych wyrobiskach, zbiornikach zaporowych, jeziorach, w nizinnych rzekach, a nawet w strefach przybrzeżnych Bałtyku. Lubi dobrze natlenione wody o twardym, piaszczystym bądź kamienistym dnie z małą ilością roślinności.

Najlepszy czas na łowienie sandacza to okres od sierpnia do października. Dlatego też, jak tylko dostałam Kamisori – nową wędkę od Mikado, nie mogłam się doczekać kiedy ją zabiorę nad moją ulubioną zaporówkę – Jezioro Czorsztyńskie. Jest to idealne miejsce na spotkanie z „rybą życia” i wiem, że żyją tam naprawdę piękne sandacze, okonie, szczupaki. Jezioro Czorsztyńskie to zbiornik zaporowy, zbudowany na Dunajcu, położony miedzy Pieninami i Gorcami. Jest to niesamowicie urokliwe miejsce, cudowne widoki sprawiają, że czuje się jak w innym świecie, z dala od całej cywilizacji.

IMG_0731[1]

Zaplanowałam wyjazd do sprawdzonego miejsca – przystani Cicha Woda w miejscowości Maniowy, gdzie można bez problemu opłacić potrzebne pozwolenia, wynająć łódkę, bądź nocleg, dobrze zjeść, a nawet uzupełnić ulubione pudełko o przynęty i sprzęt Mikado. Po dotarciu na miejsce przywitała nas piękna pogoda, która utrzymywała się przez cały weekend. Woda była przejrzysta, o temperaturze około 20°C.

Z rozmowy z wędkarzami dowiedziałam się ze sandacz nie żeruje przy dnie, a czasem widać drapieżniki w pół toni, i nikt w przystani nie miał żadnych brań z opadu. Kiedy wszyscy narzekali na wyniki ja po cichu wymyśliłam moja nową strategię. Przypomniałam sobie jak nasz znajomy opowiadał jak łowi sandacze w toni. Razem z Karolem postanowiliśmy obłowić zatokę gdzie nikt od rana nie pływał.

IMG_9932

Wędzisko Kamisori uzbroiłam w kołowrotek Black Stone  i plecionkę OctaBraid 0.12mm. Trzymając się zasady „duża przynęta = duża ryba” wybrałam nowy kolor Fishuntera TT o długości 11 cm, uzbrojonego w 10 gramową główkę. Obserwując echosondę zauważyłam, że wędkarze mieli racje. Drapieżniki ustawiały się pod stadami drobnicy na około dwa metry nad dnem i na tej głębokości starałam się prowadzić moja przynętę.

Pierwsze branie spóźniłam, a ryba odcięła mi ogonek, dobrze, że w paczce jest 5 gum – pomyślałam, bo wiedziałam, że moja technika i wybór przynęty będzie skuteczny. Na drugie branie nie czekałam długo. Dokładnie w tym samym miejscu zaraz po rzucie, poczułam delikatny pstryk, nie pozwoliłam na opad przynęty na dno. Podciągnęłam energicznie, poczekałam dwie sekundy, znowu podciągnęłam i nagle poczułam niesamowite uderzenie.

IMG_9975

Srebrny smok zaatakował  moją przynętę z całą swoją złością. Wędka swoją piękną pracą tak przeniosła branie, że aż poczułam je na szyi. Po chwili walki z głębin wyłonił się mój wypracowany Sandacz, jego hol na tym kiju to była czysta przyjemność. Moją radość chłopaki usłyszeli nawet na brzegu. Karol patrzył z niedowierzaniem, gdy w niedługim czasie udało mi się zaciąć kolejną rybę, jeszcze większą od poprzedniej. Oczywiście rybki po krótkiej sesji zdjęciowej wróciły do swojego królestwa.

IMG_9979

Zdecydowanie to był mój dzień, oprócz przepięknych sandaczy trafił się medalowy okoń i miniaturowe szczupaczki, zabawa była przednia, a nowa Kamisori od Mikado świetnie się sprawdziła. Bez względu na to jaka ryba była na kiju, wędzisko pięknie pracowało, wyróżniając się niezwykłą czułością i pewnością prowadzenia holu.

Po spłynięciu na brzeg, to mnie doświadczeni wędkarze pytali jak mi się udało przechytrzyć ryby tego dnia? Jeśli chodzi o sandacze to Jezioro Czorsztyńskie trafia na wysoką pozycję na mojej liście. Do końca sezonu sandaczowego jest jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że odwiedzę nie raz to niezwykle piękne miejsce.

IMG_9983

Ania Lasota

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy